czwartek, 6 lutego 2014

"Walentynkowa Sue" - moje nowe "dziecko"

Dzień dobry, witam wszystkich już prawie, prawie wiosennie :)
Ostatnio szybciej pracuję niż kiedykolwiek wcześniej, mam ogromne moce w sobie
i jestem przekonana, że właśnie te pierwsze powiewy przedwiośnia i dłuższy dzień to sprawiły.
Dzisiaj przedstawię Wam moje nowe dziecko, dziewczynkę o imieniu SUE ...
Sunbonnet Sue jest najbardziej znanym i rozpoznawalnym wzorem na świecie.  
Pani Bertha Corbett Melcher jest uznawana za „matkę” tego wzoru. W jej książce "The Sunbonnet Babies”, która została wydana w 1900 roku przedstawia właśnie dziewczynkę o imieniu Sue z zakrytą przez czapeczkę buzią… Dziewczynka ukazywana jest w domu przy maszynie do szycia, przy kuchni, przy sprzątaniu, w ogrodzie, kiedy wącha kwiatki, wychodzi na spacer z pieskiem, z kotkiem... setki, setki pomysłów związanych z Sue. Ale też pojawił się i jej towarzysz Sam.... I tu również mamy setki kolejnych pomysłów na przedstawienie, tym razem już pary. 




Dla mnie Sunbonnet Sue jest piękna... w tej swojej prostocie... Przez wiele lat pomysły na nią "leżały" w szufladzie aż do wczoraj... Postanowiłam ją uszyć, zrobiłam wykrój, dobrałam tkaniny... 
i już jest... mała, figlarna Sue z serduszkiem... 
Mam zamiar zrobić całą kolekcję w różnych barwach, w różnych sytuacjach no i oczywiście będzie też Sam, a jakże... 
"Obrazek " na ścianę znakomicie będzie wyglądał w pokoiku dziecięcym, lub po doszyciu wstążeczek można ozdobić też łóżeczko malucha, a jak dorośnie przewiesić na ścianę...
Może być również wyhaftowane imię dziewczynki... 
Wymiary "Walentynkowej Sue" to 26 cm x 30 cm...
Mam ogromną nadzieję, że mała Sue przypadnie Wam do gustu :)
CAŁUSKI i do następnego.....

8 komentarzy:

  1. Przepiękna dziewczynka! Mnie urzekła i ta precyzja wykonania. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna:) Taka Sue w wersji na ścian albo na łóżeczko, jak kapa czy kołderka, taka duża, też byłaby cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję Kasiu... właśnie... myślę też o kołderce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś pięknego!! Uwielbiam patchwork!!

    OdpowiedzUsuń