czwartek, 27 sierpnia 2015

3...2...1... START... moje własne stemple...

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie....
Dawno mnie tu nie było, chociaż to nie znaczy, że nic nie robiłam...
Wręcz przeciwnie... 
Ostatnie miesiące to przygotowywania do całkiem nowego, ogromnego i świeżutkiego projektu.
Projektu, który absolutnie mnie pochłonął. Gdyby nie Jakub, nie miałabym odwagi. Ale mój Kochany Mąż wierzy we mnie, wspierał w pomysłach a teraz wspiera w realizacji. 
Sam też będzie w nim brał udział, ale o tym później.
Tak więc ostatnie tygodnie, to nauka, nauka i jeszcze raz nauka.
Odkryłam w sobie nową pasję i mam nowy cel....
W mojej pracownie wygospodarowaliśmy kącik, gdzie projektuję, rysuję i wycinam....
swoje własne stemple i szablony...
Dzisiaj o stemplach.


Stemple wycinam w specjalnym do tego celu linoleum.
Nie jest to takie proste, bardzo łatwo przeciąć to, czego się nie chce.
Mało tego, bardzo łatwo pokaleczyć się... nie pokaże moich palców :)
Wykorzystuję dwa różne rodzaje linoleum. Jeden bardzo miękki i właśnie w nim 
"wydłubałam" ten stempelek.... nie jest to oczywiście wersja ostateczna, 
ale wersja testowa. 
Ciągle się uczę...


A tu już na całkiem poważnie, dłubię w twardszym linoleum.
Na arkuszu mam dwa dość spore stemple, do różnych projektów.
Ponieważ linoleum jest dość drogie, wykorzystuję każdy skrawek, 
dlatego jednocześnie umieściłam te dwa rysunki.
Musiałam bardzo wyraźnie zaznaczyć co ma myć wydłubane, a co ma zostać.
Tak więc wszystko co jest białe trzeba delikatnie usuwać.
No... i zabawę czas zacząć....


Tu dokładnie widać, jak wygląda lino.... na wierzchu jest gładki i twardy...
Im głębiej, tym bardziej miękki i kruchy....


 No.... i pierwszy stempel po kilku godzinach dłubania prawie jest gotowy....
Teraz muszę zrobić testowy odcisk i sprawdzić, czy coś trzeba "dodłubać."...
Ale jeszcze jeden stempelek na mnie czeka, tak więc z farbą poczekam....


A tu piórko.... uwielbiam ten motyw i pewnie będzie ich baaaardzo dużo.


Aby stemple dobrze się odciskały muszą być przyklejone do klocków... na te małe elementy
czekają piękne klocuszki drewniane, wykonane przez Jakuba.
Do większych wykorzystam dość grubą sklejkę.
Takimi gotowymi stemplami będę tworzyła własne tkaniny.
Na razie małe formaty, do pół metra, ale z czasem....
oooo, z czasem będą to całe bele, własnego, mojego, ręcznie "malowanego" materiału.
Wykorzystuję to tego celu bawełnę, len i jutę.

MOJE MOTTO na teraz.
Nigdy nie jest za późno, aby zacząć coś nowego. 
Nigdy nie jesteśmy za starzy, aby realizować swoje marzenia i pasje.

Mam nadzieję... nie... wróć... wierzę, że osiągnę swój cel...
bo nie ma innej możliwości...
pozytywne myślenie i praca, praca, praca.
CAŁUSKI Kochani i do następnego spotkania :)


6 komentarzy:

  1. PIĘKNIE ! SUPER ! POWODZENIA ! :)
    Przyjaciółka z fb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję :) całuski posyłam Przyjaciółko :*

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobają wzory i życzę powodzenia <3 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosiu jestem pod wrażeniem ...pomysł niesamowity...czuję wielki sukces, to bardzo dobry i oryginalny pomysł !Już w mojej wyobraźni widzę piękne bele materiałów . Powodzenia Małgosiu ! Maria .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielkie dzięki Marysiu <3 jeszcze długo droga przede mną.... całuski :)

      Usuń