Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoba. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 kwietnia 2014

Aniołek Kasia z Kociakiem - lala

Dzień dobry Kochani :)
Tak bardzo spieszyłam się z wysyłką lali, że zupełnie
zapomniałam o umieszczeniu zdjęć tu, na blogu...

To było bardzo konkretne zamówienie...
Lala, koniecznie ze skrzydełkami, w sukience pomarańczowej i z kotem na kolanach.
Przyznam się Wam, że w swojej kolekcji tkanin nie miałam nic w tym kolorze.
Tak więc poszperałam w moim ulubionym sklepie z tkaninami patchworkowymi
i znalazłam. Wysłałam zdjęcie do Kasi do akceptacji i... za dwa dni miałam już tkaninki.
No i powstała.... lala Aniołek :)
Cała w pomarańczach.... :)
A kocur pasował mi tylko w kolorze czekolady....
no i wiadomo... pazurki, wąsy, oczy w pomarańczach :)


Mam informację od Kasi, że Aniołek z kociakiem 
dumnie siedzą sobie na łóżku w sypialni :)
A Kasia jest przeszczęśliwa z Aniołka... :)
I to jest najważniejsze dla mnie.

CAŁUSKI i do usłyszenia :* 


niedziela, 30 marca 2014

Aaa, Kotki Dwa....

Witam serdecznie i słonecznie w niedzielne popołudnie...
Myślałam, że skorzystam dzisiaj z pięknego słońca i może troszkę
pogrzebię w ogrodzie, ale...
jeśli mam "wenę" do szycia, to muszę to wykorzystać...
Cóż mam napisać o dzisiejszej pracy...
Kiedyś, gdzieś widziałam, bardzo mi się spodobały i zamarzyłam, 
żeby podobne uszyć...
No i dzisiaj nadszedł właśnie czas na realizację...


Kociaki mają wymiar 26 cm x 28 cm...
Mogłam jeszcze ozdobić je np. kokardką, 
ale najbardziej lubię proste formy...
A co zrobić z taką ozdobą?
No cóż, tak jak nasze kochane sierściuchy tak i te,
uwielbiają wylegiwać się na półce, na szafce nocnej, przy telewizorze,
przy komputerze, przy lustrze... wszędzie...
tam gdzie my, tam i kociaki... :)


Mam nadzieję, że się Wam spodobały i że ktoś z Was 
je chętnie przygarnie ofiarowując nowy domek... 

Całuski Kochani i do usłyszenia...

wtorek, 11 marca 2014

Kurki, kurki do domu...

Dobry wieczór wtorkowo...
Dzisiaj przyszły nowe tkaninki... i kiedy rozłożyłam je, od razy wiedziałam, 
że będą to właśnie takie śmieszne kurki...
Nie muszę już Wam chyba mówić, że kiedy je uszyłam, uśmiech
nie schodził mi z twarzy... rozbawiły mnie prawie do łez...
zwłaszcza te dłuuuugie wiszące nogi :)


Tu sobie zasiadły dostojnie na półce...
Są całkiem spore... o podstawy 15 cm, w głąb 15 cm i do góry... 14 cm...
Coś mi się wydaję, że powstaną też w innych kolorkach...


Całuski i do usłyszenia :)

poniedziałek, 3 marca 2014

Króliki - woreczki :)

Dzień dobry w poniedziałek... :)
Nowy tydzień i nowy projekt ukończony...
Jestem na etapie króliczków... tym razem woreczki z... króliczymi uszami :)
Te woreczki mogą pomieścić całkiem sporo np. cukierków dla dzieci... :)
Super prezent :)


Wykonałam je jak zwykle z naturalnych tkanin, czyli ze 100% bawełny :)
Słodki efekt tworzą wyszyte oczka, nosek z uśmiechniętą buzią :)
Dodatkowo naszyłam kolorowe uszka...
Woreczek ma wymiary 15 cm x 15 cm... 
z uszkami 15cm x 25 cm


Jak na razie uszyłam tylko 4 sztuki, ale chyba powstanie ich więcej...
Oczywiście są już w sprzedaży...

Pozdrawiam i do usłyszenia niebawem... :)

piątek, 7 lutego 2014

" Walentynkowy Sam " z Wenecji - towarzysz małej Sue :)

Witam Was Kochani bardzo serdecznie.... :)

Dzisiaj "urodził" się Sam... towarzysz małej Sue...
Sam pochodzi z Wenecji i jest... gondolierem...
stąd ta kokarda na kapeluszy i spodnie w paski... :)


A tu Sam i Sue :)


Parka jest w sprzedaży razem lub osobno :)
Mogą być również w innych kolorkach, według uznania...

Całuski, Kochani... do następnego :)

czwartek, 6 lutego 2014

"Walentynkowa Sue" - moje nowe "dziecko"

Dzień dobry, witam wszystkich już prawie, prawie wiosennie :)
Ostatnio szybciej pracuję niż kiedykolwiek wcześniej, mam ogromne moce w sobie
i jestem przekonana, że właśnie te pierwsze powiewy przedwiośnia i dłuższy dzień to sprawiły.
Dzisiaj przedstawię Wam moje nowe dziecko, dziewczynkę o imieniu SUE ...
Sunbonnet Sue jest najbardziej znanym i rozpoznawalnym wzorem na świecie.  
Pani Bertha Corbett Melcher jest uznawana za „matkę” tego wzoru. W jej książce "The Sunbonnet Babies”, która została wydana w 1900 roku przedstawia właśnie dziewczynkę o imieniu Sue z zakrytą przez czapeczkę buzią… Dziewczynka ukazywana jest w domu przy maszynie do szycia, przy kuchni, przy sprzątaniu, w ogrodzie, kiedy wącha kwiatki, wychodzi na spacer z pieskiem, z kotkiem... setki, setki pomysłów związanych z Sue. Ale też pojawił się i jej towarzysz Sam.... I tu również mamy setki kolejnych pomysłów na przedstawienie, tym razem już pary. 




Dla mnie Sunbonnet Sue jest piękna... w tej swojej prostocie... Przez wiele lat pomysły na nią "leżały" w szufladzie aż do wczoraj... Postanowiłam ją uszyć, zrobiłam wykrój, dobrałam tkaniny... 
i już jest... mała, figlarna Sue z serduszkiem... 
Mam zamiar zrobić całą kolekcję w różnych barwach, w różnych sytuacjach no i oczywiście będzie też Sam, a jakże... 
"Obrazek " na ścianę znakomicie będzie wyglądał w pokoiku dziecięcym, lub po doszyciu wstążeczek można ozdobić też łóżeczko malucha, a jak dorośnie przewiesić na ścianę...
Może być również wyhaftowane imię dziewczynki... 
Wymiary "Walentynkowej Sue" to 26 cm x 30 cm...
Mam ogromną nadzieję, że mała Sue przypadnie Wam do gustu :)
CAŁUSKI i do następnego.....

wtorek, 5 listopada 2013

Rozetka "Nostalgia" - serweta

Witam Was Kochani...
Kolejna rozetka skończona i gotowa do drogi...
Była szyta specjalnie dla drogiej Przyjaciółki Beatki a w zasadzie dla Jej Mamy...
Ale to my z Beatką ustalałyśmy barwy...
Rozetka będzie prezentem i niespodzianką...

Nazwałam ją "Nostalgia"... bo już troszkę poznałam Beatkę i szyjąc widziałam Jej rozmarzoną, uśmiechniętą i dobrą buzię... pasuje mi do Niej...


Jak Wam się podoba?

CAŁUSKI i do usłyszenia ....

środa, 4 września 2013

Sowy "literówki"...

To właśnie, cała ja... tysiąc pomysłów na minutę...
Miałam dokończyć podkładki obiadowe w paseczki a przyszedł pomysł na ... sowy...
sowy "literówki"... dla maluszka, który przyjdzie na świat w grudniu... 
i natychmiast zabrałam się za pracę.
Wiedziałam, że przyszłej mamie Jasia podobają się paseczki biało - granatowe i kropeczki w tych samych kolorach. Czyli będą to sówki w marynarskich  kubraczkach.
No i zaczęłam od...


wycinania szablonu tułowia, brzuszka i literek.
Brzuszek i literki naprasowałam na tkaninę przy pomocy specjalnej 
cieniutkiej fizelinki dwustonnie klejonej.



Wycięłam aplikacje i zabrałam się za dodatkowe przeszycie, aby mieć pewność, 
że aplikacje będą się dobrze trzymały.
Wybrałam odpowiednie guziczki - oczka sówki i przyszyłam je.



Po przeszyciu aplikacji i przyszyciu oczek zszyłam tył i przód każdej sówki zostawiając tylko małe 
"okienko", aby wypchać sówki miękkim wypełniaczem.


Uformowałam nosek i przymocowałam razem z tyłem sówki.
Pozostało tylko uzupełnić całość miękkimi kuleczkami tak, 
aby wyeksponować uszy i pękate brzuszki.
Na koniec zszyłam niewidzialnym ściegiem okienko, przez które wkładałam wypełniacz 
i przeciągnęłam tasiemkę. 
Ta dam... sówki dla Jasia gotowe...


CAŁUSKI Kochani ...

Godzina 21:30

Kochani, ten wierszyk napisała moja Przyjaciółka z FB Róża Kaczmarek <3 
Bardzo Ci dziękuję Kochana. CAŁUSKI <3 

"A kiedy dochodzisz do tego, 
że Twoje ręce mogą stworzyć coś pięknego, 
to materiał bierzesz w dłonie,
delikatnie przesuwasz palcami, 
układasz kolorami.
Aż tu nagle wyczarowałaś sowy z niebieskimi oczami.
Kubraczki w paseczki mają, jak marynarze wyglądają.
Cudownie mieć takie ręce co czarują,
czarują pięknie i coraz wiecej."