Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieżnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieżnik. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 grudnia 2014

Bieżnik "Rajski ogród zimą"

Witam Was Kochani.
Święta tuż, tuż a ja nie mogę przestać szyć... 
Dzisiaj skończyłam bieżnik, który jest przełomowy w moim szyciu. Po raz pierwszy zastosowałam inną technikę naszywania aplikacji oraz ich bardzo proste formy. Zawsze podobały mi się współczesne formy, ale jakoś nie miałam odwagi zacząć. No i nadszedł ten dzień, kiedy natknęłam się gdzieś na podobny wzór w necie. I muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu. Nareszcie nie będę myślała o abecadle patchworkowym, tylko będę mogła przelewać swoje pomysły bez stresu i z większą swobodą.
Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim spodoba się taka forma. Ale mam również nadzieję, że i takie wzory znajdą swoich amatorów.

Bieżnik ma wymiary 36 cm na 86 cm i będzie idealną ozdobą na cały zimowy sezon.

A skąd ta nazwa?
Otóż owoce rajskiej jabłoni czekają w naszym ogrodzie na zbiory do pierwszych przymrozków.
Tak więc wraz z owocami jarzębiny są jedynym czerwonym akcentem w zimowej scenerii.

Aplikacje naszywałam cieniowanymi nićmi, od bieli poprzez ciemną zieleń kończąc na kolorze wina.

A to tył bieżnika w trakcie ręcznego podszywania lamóweczki.

I to tyle na dzisiaj... a teraz zabieram się za szycie serduszek, na które naszyję frywolitki.
To moja nowa miłość...

Do usłyszenia... całuski :*

niedziela, 16 lutego 2014

" Piechotą do lata" - bieżnik...

Witajcie Kochani...
Jeszcze jest zima, w sercu już wiosna a ja marzę o lecie...
Dzisiaj zakończyłam bieżnik dla Kochanej Steni....
Stylizowane słoneczniki... wiem, że bardziej przypominają rudbekię,
ale tak sobie właśnie je wymyśliłam...
Bieżnik ma wymiary 99 cm x 49 cm...

Tak wyglądały początki...
Aplikacje osadzone na tle...
Do końca jeszcze była długa droga...
Obszycie wszystkich elementów, doszycie dodatkowych ramek,
złożenie pozostałych warstw,
pikowanie i wykończenie brzegów...


"Słoneczniki"
Przepiękne słoneczniki
Szybciutko pną się w górę,
Są jak słoneczko radosne,
Rzadko kiedy ponure.
Autor wiersza: Jolanta Janus

A tu już gotowa praca...

patchwork z aplikacjami

patchwork z aplikacjami

patchwork z aplikacjami

Całuski Kochani...
Do następnego...

poniedziałek, 21 października 2013

"Mikołaj" przed pierwszą podróżą... bieżnik lub ozdoba na ścianę...

Witam Was... Mikołaj powoli pakuje prezenty i przygotowuje się do podróży...
Biedaczek jest już wiekowy, potrzebuje duuużo czasu na dotarcie do celu....
A tym celem jest... Łódź...
Musi się jeszcze ładnie wypielęgnować, lekko zmarszczki wyprasować, poucinać
niechciane nitki z kubraka i... w drogę...
Jest trochę zły na mnie, bo marny ze mnie fotograf. 
Był cierpliwy, wyginał się na wszystkie strony, pięknie pozował, dumnie brodę
podnosił, a ja... zawiodłam go. 
Cierpliwość do szycia mam, ale do robienia zdjęć... niestety, nie...
Na żywo,  face to face jest o wiele przystojniejszy...




Całuski Kochani, do usłyszenia...

niedziela, 20 października 2013

Gwiazdkowa "Szóstka"... serwetki kawowe...

Witam Was Kochani... 
no i po niedzieli... mimo paskudnej pogody i sennego samopoczucia, udało mi się wykszecać odpowiedni nastrój do szycia... Bez odpowiedniej muzyki nie wyobrażam sobie pracy... 
Dzisiaj miałam nastrój na jazzujące nuty... był mój ukochany Pat Metheny, George Benson, 
Ella Fitzgerald i abolutny nr 1, fantastyczny, dla mnie MASTER nastroju - Frank Sinatra.
Znam Jego wszystkie utwory, bardzo dużo z nich wprowadziliśmy do naszego repertuaru...
nie ma to jak... szyć, dotykać cudownych tkanin, myśleć o osobach, dla których się szyje
i nucić ukochane piosenki... 

Dzisiaj zakończyłam Gwiazdkową "Szóstkę" dla Kochanej Stefanii...
Znalazłyśmy się na facebooku, w zasadzie od razu stałyśmy się sobie bliskie...
jak SIOSTRY... i zostałyśmy SIOSTRAMI...


Serwetki kawowe są o wymiarach 25 cm x 25 cm...


Zabrałam się również za kończenie Mikołaja... dla Steni...
chłopak nabiera kształtów... 
niestety, jeszcze troszkę czeka mnie pracy. Przepikowałam juz wszystkie kontury...
Zostało przepikowanie wolnych przestrzeni tła i myślę o fikuśnych pikach na drzewku, 
czapce i kurteczce...
Bardzo chciałabym skończyć do wtorku, żeby w środę wszystko pięknie
i bezpiecznie zapakować i wysłać do... Łodzi...



broda i wąsy już są wyrychtowane... srebrną nicią...

CAŁUSKI drodzy Przyjaciele, do usłyszenia...

niedziela, 22 września 2013

Mikołaje, gwiazdki... pierwsze inspiracje...


Mikołaje, gwiazdki, choinki, wianuszki, buciki na prezenty… jak to wszystko … uskrzydla… jak to wszystko sprawia, że staję się bardziej… romantyczna…
Dopiero jesień się zaczyna a ja już jestem w świątecznych klimatach.
Zaczęłam szycie wcześniej, bo mam bardzo dużo do zrobienia 
a nie chcę tego wszystkiego zostawiać na ostatnią chwilę. 
Zresztą, wykorzystuje jeszcze w miarę długi dzień. 
Szycie przy sztucznym świetle bardzo męczy moje i tak już strudzone oczy.
Zainspirowały mnie nowe tkaniny, które przez przypadek zobaczyłam w sklepie.
Natychmiast je zamówiłam i kiedy tylko "przyleciały" do mnie, zabrałam się za tworzenie.
Kilka pomysłów miałam już wcześniej w głowie, ale musiałam wszystko obliczyć, rozrysować...
I tak...


Pierwszy blok gotowy... tylko zszyte paseczki... do końca jeszcze bardzo daleko.
Muszę zdecydować, czy będą to małe serweteczki, czy bieżnik...
Kiedy to nastąpi, zrobię z tego "sandwitch" i przepikuję złotą nicią kontury choinki i każdy paseczek...
To na razie pomysł...
A dalej...


... no właśnie... może to będzie bieżnik?
Zobaczymy ....


Tym razem dzielnie i wytrwale towarzyszy mi nasz pierwszy, ukochany kocurek ... Kubuś...
A na "tapecie" składam bieżnik dla Przyjaciółki ...
Nazwałam go " Christina's Christmas Dream....


Odmierzanie, liczenie, dopasowywanie do konkretnego wymiaru...
Wszystko żyje z minuty na minutę. 
Nie miałam konkretnego projektu, tak jak czuję, tak kroję i zszywam.
I to właśnie kocham w patchworku...


Wszystko poskładane...
Teraz pozostaje dołączyć tylko środek i spód tworząc tzw. "kanapkę" i przepikować każdy paseczek i wszystkie kontury choinek, prezentów, kokardek... oczywiście złotą, metaliczną nicią... 
Paseczki pikuję zwykłym ściegiem, natomiast kontury rysunków tzw. free motion. 
Tzn. opuszczam ząbki maszyny w dół, szcieg na zero i przesuwam materiał w dowolnym tempie i w dowolnym kierunku... Wamaga to trochę treningu i wprawy. 
Po kilkudziesięciu godzinach takiego szycia, nie sprawia to już najmniejszego problemu.
Ponieważ dzisiaj domem zajął się mój Kochany mąż Kuba, miałam spokojną głowę i ...
 ...nastepny projekt zaczęty....
A na margnesie, Kuba zrobił dzisiaj znakomity obiad - kanie a la "schabowy"..
Znakomitość, rarytas i pychotka... 
Znamy kanie bardzo dobrze, tak więc nie martwcie się, 
jutro też powiem Wam dzień dobry na facebooku.


Tym razem będzie to bieżnik z mikołajem złożonym z aplikacji.
Na razie wszystkie elementy przygotowałam, muszę zdecydować o ostatecznych wymiarach...
No i zacznie się... zabawa...
Każdy drobiazg przyszyć specjalnym quiltowym ściegiem, dopasowaną kolorystycznie nicią...

To tyle na dzisiaj...
Każdym skończonym bieżnikim oczywiście, pochwalę się...

CAŁUSKI Kochani...